Strona Główna naszosc.ok1.pl


• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album • Download

Poprzedni temat :: Następny temat
Operacja przegrody nosowej
Autor Wiadomość
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2007-12-05, 11:31   Operacja przegrody nosowej

Mija już prawie miesiąc, kiedy to przeszedłem operację prostowania przegrody nosowej, przeprowadzoną przez prof. Szmeję w poznańskiej prywatnej lecznicy 'Certus'.
W przeciągu roku byłem u pięciu laryngologów i proszę zwrócić uwagę na rozrzut oceny skrzywienia przegrody:

prof. Szmeja (Certus) - potężne skrzywienie
dr Kwiatek (Certus) - bardzo duże
dr z LUX-MED - do zoperowania
pani dr ze Starego Browaru - przeciętne z minusem (obecnie nie wykonuje operacji)
pani dr z mojego osiedla (Śmiałego) - małe (i nie chciała operować, mimo, że z pewnych względów zależało mi, aby akurat ona zrobiła operację).

Koniec końców, po rocznym badaniu tematu, operacja została wykonana. Skrzywioną przegrodę, z racji niedotlenienia, obwiniałem za notoryczny ból głowy, nadciśnienie, chroniczne zmęczenie, kłopoty z potencją i brak wytrysku podczas stosunku seksualnego.
Co do zmęczenia, to już parę miesięcy przed operacją wiedziałem, że winna jest psychika i psychotropy na to pomagają.
Sama operacja przebiegła nadzwyczaj sprawnie. Naczytałem się w Internecie, jaki to może być ból i powikłania, a tymczasem, podczas samej operacji bólu nie odczułem (w końcu dostaje się znieczulenie - przyjemne uczucie, jakby ktoś grzebał kombinerkami w nosie i gruchotał kość :) , po zabiegu także czułem się dobrze. Jedyne co przeszkadzało, to trudność w zaśnięciu (nos wypchany bandażem z wąziutką rurką do oddychania w jednej dziurce), a także sąsiad w dwuosobowym pokoju, dzieciak któremu wycięto migdałki, cały czas beczał z bólu i jęczał, że chce wracać do domu.
Nie dostałem żadnych obrzęków na twarzy, ani innych objawów, właściwie, gdybym nie miał bandaża w nosie, wyglądałbym tak jak zazwyczaj.
Następnego dnia wypisano mnie ze szpitala, zapłaciłem 2 tysiące zł za operację w kasie, wróciłem do chaty i zrobiłem sobie zdjęcie :)
Drugiego dnia pojechałem na zdjęcie opatrunku, 2 minuty i po sprawie, 30 cm odcinki bandaża wyjęte w mig (a gdzieś czytałem, że komuś wyjmowali dwa metry opatrunku - chyba był słoniem).

Dolegliwości fizyczne generalnie nie ustąpiły, aczkolwiek lepiej czuję się psychicznie, znacznie lepiej się oddycha i wydolność także raczej wzrosła.

Jakie są wasze doświadczenia z powyżej opisanym schorzeniem?
Ostatnio zmieniony przez suluben 2010-02-17, 10:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
debil
Gość
Wysłany: 2007-12-05, 19:35   

Mnie to nie obchodzi bo ja nie mam nosa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Strona wygenerowana w 0,35 sekundy. Zapytań do SQL: 25


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową