Strona Główna naszosc.ok1.pl


• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album • Download

Poprzedni temat :: Następny temat
Repeta
Autor Wiadomość
Szociol
Uwaga! Prowokator!


Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 126
Wysłany: 2010-05-01, 15:56   Repeta

W dziale kulinarnym dziś o zupie repecie. Repeta (z niem. "culaga"), zwana też hitlerówką albo gramofonówką (:D), była to zupa z dużymi plastrami brukwi, ale nie tylko, ponieważ do jednego gara wrzucano praktycznie wszystko, co popadnie, np. kości lub resztki mięsa niewykorzystane w rzeźni. Podawano ją w Rzeszy w okresie 20-lecia międzywojennego. Była odpowiedzią Hitlera na panującą tam wówczas biedę spowodowaną wielkim kryzysem gospodarczym. Skoro kryzys, zapanował także głód. Hitler, który postawił na przemysł zbrojeniowy, dosokonale zdawał sobie sprawę, że zabraknie środków na żywność. Wtedy wpadł na pomysł, iż będzie trzeba skorzystać ze środków najprostszych, aby wyżywić całe społeczeństwo. Stąd pomysł na repetę - nie była smaczna, ale pożywna i wartościowa, ponieważ świetnie zapychała żołądek. Co jakiś czas organizowano w Niemczech specjalne stoiska, na środku których stał wielki kocioł, z którego polewano za darmo wszystkim repetę. Co więcej, Hitler regularnie jeździł po takich właśnie "pseudobazarach" i był stałym konsumentem repety, wcinając ją razem z biednymi przy jednym stole. A wszystko to na pokaz, że jego partia solidaryzuje się ze społeczeństwem.
Kiedy Niemcy stanęły na nogi, omijając zręcznie postanowienia traktatu wersalskiego, repeta już nie była potrzebna. Pomysł karmienia repetą przeniesiono więc do obozów koncentracyjnych. Wówczas pojawiło się jeszcze jedno określenie na repetę, a mianowicie "płyta gramofonowa" (określenie stosowane np. przez więźniów obozu w Auschwitz), a to ze względu na wielkie kawały brukwi w niej pływające, przypominające płyty gramofonowe.

Michał (Szociol)
_______________
"Weźmiesz ze sobą na wieczność tylko tyle, ile udźwignie Twoja dusza"
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-05-01, 19:38   Re: Repeta

Szociol napisał/a:
W dziale kulinarnym dziś o zupie repecie. Repeta (z niem. "culaga"), zwana też hitlerówką albo gramofonówką (:D), była to zupa z dużymi plastrami brukwi, ale nie tylko, ponieważ do jednego gara wrzucano praktycznie wszystko, co popadnie, np. kości lub resztki mięsa niewykorzystane w rzeźni. Podawano ją w Rzeszy w okresie 20-lecia międzywojennego. Była odpowiedzią Hitlera na panującą tam wówczas biedę spowodowaną wielkim kryzysem gospodarczym. Skoro kryzys, zapanował także głód. Hitler, który postawił na przemysł zbrojeniowy, dosokonale zdawał sobie sprawę, że zabraknie środków na żywność. Wtedy wpadł na pomysł, iż będzie trzeba skorzystać ze środków najprostszych, aby wyżywić całe społeczeństwo. Stąd pomysł na repetę - nie była smaczna, ale pożywna i wartościowa, ponieważ świetnie zapychała żołądek. Co jakiś czas organizowano w Niemczech specjalne stoiska, na środku których stał wielki kocioł, z którego polewano za darmo wszystkim repetę. Co więcej, Hitler regularnie jeździł po takich właśnie "pseudobazarach" i był stałym konsumentem repety, wcinając ją razem z biednymi przy jednym stole. A wszystko to na pokaz, że jego partia solidaryzuje się ze społeczeństwem.
Kiedy Niemcy stanęły na nogi, omijając zręcznie postanowienia traktatu wersalskiego, repeta już nie była potrzebna. Pomysł karmienia repetą przeniesiono więc do obozów koncentracyjnych. Wówczas pojawiło się jeszcze jedno określenie na repetę, a mianowicie "płyta gramofonowa" (określenie stosowane np. przez więźniów obozu w Auschwitz), a to ze względu na wielkie kawały brukwi w niej pływające, przypominające płyty gramofonowe.

Michał (Szociol)
_______________
"Weźmiesz ze sobą na wieczność tylko tyle, ile udźwignie Twoja dusza"


mój ś. p. dziadek, który podczas 2giej wojny światowej walczył w AK i był więziony w Niemczech, też musiał jeść tam jakąś taką własnie potrawę z brukwi i dlatego potem brukwi nienawidził i nie jedliśmy jej nigdy w domu.
 
 
debil
Starszy chorąży

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 30 Kwi 2007
Posty: 250
Wysłany: 2010-05-02, 15:22   

Feliks Konarski, czyli Ref-Ren pisał, że przekleństwem żołnierzy Andersa była dawana im non stop kasza jaglana, bo ktoś z dowództwa uznał, że z racji na witaminy i inne właściwości zwiększa ducha bojowego. Taka ówczesna odmiana tatara i syropu Tussipec
 
 
DjTideey 
Chorąży

Pomógł: 2 razy
Wiek: 31
Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 213
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-05-09, 19:17   

Dla mnie repeta to brzydka dziwka :-)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 24


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową