Strona Główna naszosc.ok1.pl


• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album • Download

Poprzedni temat :: Następny temat
Dieta Kopenhaska
Autor Wiadomość
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-04-18, 11:19   Dieta Kopenhaska

Od wtorku, 13 kwietnia, stosuję dietę kopenhaską.
Niestety, w piątek wieczorem i sobotę, zaliczyłem upadek moralno-dietetyczny, spożywając m.in. nieregulaminowe bułki z kiełbasą i żółtym serem oraz skandaliczne ilości mleka z rozmaitymi płatkami i calość jeszcze dopita 1 Okocimiem Mocnym. Wytrzymać w rygorach diety jest jednak niezwykle trudno.
W niedzielą dzisiejszą, powracam z postanowieniem poprawy.

Teoretycznie celem tej diety jest zrzucenie wagi. Ja jednak badam ją pod kątem wpływu na samopoczucie, pracę jelit i poziom ogólnej energii życiowej. Tym razem badanie się nie uda, z racji złamania zasad, ale zamierzam powtórzyć cykl "kopenhaskiego" odżywiania za jakiś czas (raczej wcześniej niż odgórnie proponowane 2 lata przerwy), z pięknie spuentowanym, prawicowym skutkiem.

Poniżej jadłospis na każdy dzień. Dieta trwa 13 dni.


Dzień 1. i 8.
śniadanie: kubek kawy z kostką cukru
obiad: 2 jajka na twardo, szklanka gotowanego szpinaku, pomidor
kolacja: befsztyk wołowy, 5 liści sałaty z łyżką oliwy z oliwek i
sokiem z cytryny


Dzień 2. i 9.
śniadanie: kubek czarnej kawy z kostką cukru
obiad: befsztyk wołowy, 5 liści sałaty z łyżką oliwy i sokiem z
cytryny, owoc
kolacja: plaster chudej szynki, 2-3 szklanki jogurtu naturalnego


Dzień 3. i 10.
śniadanie: kubek kawy z kostką cukru, grzanka
obiad: szklanka gotowanego szpinaku, pomidor, świeży owoc
kolacja: 2 jajka na twardo, plaster szynki, 5 liści sałaty z oliwą i
sokiem z cytryny


Dzień 4. i 11.
śniadanie: kubek kawy z kostką cukru
obiad: jajko na twardo, tarta marchewka, małe opakowanie twarożku
kolacja: 1/2 szklanki kompotu, 2-3 szklanki jogurtu naturalnego


Dzień 5. i 12.
śniadanie: duża tarta marchewka z cytryną
obiad: 300 g chudej ryby gotowanej na parze
kolacja: befsztyk wołowy, 5 liści sałaty


Dzień 6. i 13.
śniadanie: kubek kawy z kostką cukru, grzanka
obiad: cały kurczak gotowany, 5 liści sałaty z olejem i cytryną
kolacja: 2 jajka na twardo, duża marchew


Dzień 7.
śniadanie: herbata
obiad: kawałek chudego mięsa z grilla, owoc
kolacja: nic
Ostatnio zmieniony przez suluben 2010-04-18, 11:33, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-04-18, 11:26   

jak dla mnie za dużo wołowiny i dodałabym więcej warzyw, innych niż szpinak, więcej wody i soków owocowych
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-04-18, 11:29   

No właśnie zapomniałem dodać, że zamiast befsztyku stosuję pierś z kurczaka. A w ramach tajemniczego "owocu" stosuję jabłko. Reszta, jak wyżej napisano.
 
 
junikowo_wies
Chorąży

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 243
Wysłany: 2010-04-18, 11:57   

czyli łamiesz diete
zero szans powodzenia
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-04-18, 12:08   

on tylko zamienił 1 produkt, nie ma co panikować. Kurczak jest lepszy od wołowiny :-)
 
 
DjTideey 
Chorąży

Pomógł: 2 razy
Wiek: 31
Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 213
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-04-20, 16:19   

Ja wole drob...
 
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-04-20, 21:37   

DjTideey napisał/a:
Ja wole drob...



ja też :-)
 
 
AMFIBIA 
Kapitan


Wiek: 40
Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 583
Skąd: Prawdziwy Poznaniak
Wysłany: 2010-04-20, 21:45   

A ja wole mięso i to krwiste. Ostatni posmakowała mi konina, i zrazy z niej zrobione. Normalnie niebo w gębie ;)
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-04-20, 21:48   

AMFIBIA napisał/a:
A ja wole mięso i to krwiste. Ostatni posmakowała mi konina, i zrazy z niej zrobione. Normalnie niebo w gębie ;)


a kurczaka z warzywami umiesz przyrządzić w ciekawy sposób :?: jeśli tak, to chętnie spróbuję :-)
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-04-20, 21:48   

A ma znaczenie, czy to Arab, czy np. koń Przewalskiego?
 
 
AMFIBIA 
Kapitan


Wiek: 40
Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 583
Skąd: Prawdziwy Poznaniak
Wysłany: 2010-04-20, 21:52   

Generalnie nie, tak jak to czy krowa lata po polu czy dokarmiają ją w oborze.
Z ugotowanie kurczaka z warzywami nie powinno być problemu
 
 
AMFIBIA 
Kapitan


Wiek: 40
Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 583
Skąd: Prawdziwy Poznaniak
Wysłany: 2010-04-20, 21:54   

Ostatni zacząłem eksperymentować z gotowaniem na parze, co dla zwplennika pieczystego jest dużym wyzwaniem. Muszę powiedzieć że to bywa nawet smaczne,mimo ze brakuje tłuszczyku :-D
Ostatnio zmieniony przez AMFIBIA 2010-04-20, 21:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-04-20, 21:59   

AMFIBIA napisał/a:
Generalnie nie, tak jak to czy krowa lata po polu czy dokarmiają ją w oborze.
Z ugotowanie kurczaka z warzywami nie powinno być problemu


coraz bardziej Cię lubię :-) kurczaczek to dobra rzecz :-)
 
 
AMFIBIA 
Kapitan


Wiek: 40
Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 583
Skąd: Prawdziwy Poznaniak
Wysłany: 2010-04-20, 22:00   

Przez żołądek do serca :mrgreen:
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-04-20, 22:02   

AMFIBIA napisał/a:
Przez żołądek do serca :mrgreen:


a jak na deser będą owoce lub kompot i soczek to już w ogóle miodzio :-)
 
 
AMFIBIA 
Kapitan


Wiek: 40
Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 583
Skąd: Prawdziwy Poznaniak
Wysłany: 2010-04-20, 22:19   

Można to wszystko popić świerzym sokiem z buraków.
Pamiętam obiadki u pewnego forumowicza, składające się z ryżu i buraków. Było smacznie, ale nie był bym sobą jak bym jakoś ich nie doprawił :)
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-04-21, 02:11   

AMFIBIA napisał/a:
Można to wszystko popić świerzym sokiem z buraków.
Pamiętam obiadki u pewnego forumowicza, składające się z ryżu i buraków. Było smacznie, ale nie był bym sobą jak bym jakoś ich nie doprawił :)


buraki obniżają ciśnienie, mogą być dobre dla Ciebie, ale mnie mogą trochę zamulać ;-) wolę sok marchewkowy albo jakiś owocowy :-)
 
 
junikowo_wies
Chorąży

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 243
Wysłany: 2010-04-21, 16:11   

na deser bita smietana

:mrgreen:

znaczy oczywiscie bita a nie ubita :mrgreen:
chyba ze Amfibia ubije konia :mrgreen:
 
 
AMFIBIA 
Kapitan


Wiek: 40
Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 583
Skąd: Prawdziwy Poznaniak
Wysłany: 2010-04-21, 16:20   

junikowo_wies napisał/a:
na deser bita smietana

:mrgreen:

znaczy oczywiscie bita a nie ubita :mrgreen:
chyba ze Amfibia ubije konia :mrgreen:


Czekałem na twój wpis, i na szczęście się nie zawiodłem
 
 
junikowo_wies
Chorąży

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 243
Wysłany: 2010-04-21, 16:27   

dziekuje
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-04-27, 16:12   

KGD
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-04-27, 22:04   

No i dieta zakończona. Wyniki są co najmniej zaskakujące.

Życie jest pełne niespodzianek - żarcie też. Dietę prowadziłem wspólnie z inną osobą.
Tzn. ja od czwartego czy piątego dnia udawałem, że ją stosuję - co z tego, że na obiad jadłem sałatę z sałatą, skoro pod wieczór, zgłodniały, potrafiłem wychlać mleko z płatkami i jeszcze zagryźć to bułką z miodem.
Osoba towarzysząca w diecie, przez całe 13 dni przestrzegała ją rygorystycznie. Efekt - z luzackim podejściem do kopenhaskiej diety schudłem 5 kilo, a jednostka radykalnie przestrzegająca założeń tego jedzenia - tylko 1 kg.

Póki co więc, na niereprezentatywnej grupie dwóch osób, założenia diety kopenhaskiej poległy z kretesem.
 
 
DjTideey 
Chorąży

Pomógł: 2 razy
Wiek: 31
Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 213
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-04-30, 15:11   

Koniec diety... Trzeba isc na dobre jedzonko... 8-) 8-) 8-)
 
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-04-30, 15:23   

Jak do Mc Donalds to idę z Toba!!! :mrgreen:
Moim zdaniem (jak równiez mojego 94-letniego dziadka, który jest w dobrej formie) można jeść wszystko ale po trochu, z niczym nie przesadzać, używać ruchu i wszystko będzie ok. Żadne diety nie są potrzebne :!: :-)
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-04-30, 17:18   

Płetwa napisał/a:
Jak do Mc Donalds to idę z Toba!!! :mrgreen:
Moim zdaniem (jak równiez mojego 94-letniego dziadka, który jest w dobrej formie) można jeść wszystko ale po trochu, z niczym nie przesadzać, używać ruchu i wszystko będzie ok. Żadne diety nie są potrzebne :!: :-)


ale jak sie jest uczulonym, to jednak trzeba być na jakiejś diecie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 25


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową