Strona Główna naszosc.ok1.pl


• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album • Download

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: suluben
2010-03-19, 19:18
Katolicyzm
Autor Wiadomość
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-02-25, 11:17   

Z cyklu "Krótka analiza 10 przykazań Bożych", kolejny fragment wydarty gdzieś z okolic moich zimowych opon mózgowych:


1. " Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną."
"Nie będziesz czynił sobie wyobrażeń bożków."

Obecne czasy (a przyszłość być może jeszcze bardziej) sprzyjają alternatywnym "Bogom", nie znanym w wiekach sprzed elektronicznej rewolucji. Dla wielu Bogiem jest np. telewizor. Świecące medium, które mówi jak żyć, a rytm życia wyznaczają codzienne seriale, które są pewnego rodzaju substytutem kazania w kościele. A wysłanie listu do programu "Pytanie na śniadanie" jest formą spowiedzi. Oczywiście, samo w sobie oglądanie telewizji nie jest złe, w zasadzie jest nawet olbrzymim skokiem cywilizacyjnym, ale łatwość z jaką korzysta się z tego medium i jego potęga w przykuwaniu wzroku sprawia, że spora część ludzi więcej czasu patrzy się na świat wizualizowany przy pomocy kineskopu czy ciekłych kryształów, niż na "rzeczywistą rzeczywistość". Patrzy się co gorsza dość bezkrytycznie (co powiedzą w telewizji czołowi "mesjasze" - to prawda, czego nie pokażą na ekranie - to nie istnieje).

Ludzie są więc w większości "obrazkowcami". Potrzebują także obrazu Boga, człowieka uznanego za świętego, czy też w bardziej przyziemnej formie - idola, aby w rozmaity sposób składać hołd istocie o domniemanym większym charyzmacie, sile, mądrości. Mimo, że Pismo Święte mówi, aby tego nie robić.
Czy obrazki Świętych wywieszone w kościele czy w kieszonkowym portfelu są więc grzechem? Czy plakat Michaela Jacksona, Madonny czy Britney Spears, wywieszone w pokoju nastolatki, która maślanym wzrokiem wpatruje się w parareligijnym uniesieniu w podobizny swoich idoli, można także zakwalifikować jako oddawanie hołdu istocie Boskiej, mimo że mamy tutaj do czynienia z czymś bardzo powierzchownym, infantylnym, naiwnym i z reguły niegroźnym?
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-02-25, 15:57   

suluben odnośnie obrazków jest jeszcze jeden problem. Jak byłam w gimnazjum, mój kolega (który teraz jako dorosły człowiek jest w seminarium i niedługo otrzyma święcenia) rozmawiał ze mną o spotkaniach oazowych. Mówił, że "w każdym miesiącu modlimy się do konkretnego obrazka Matki Boskiej"...własnie....powiedział: "do obrazka" i pomyślałam sobie: "ale chyba nie powinien tego tak formułować, bo przecież modlimy się do konkretnej osoby, świętej, Matki Boskiej...do OSOBY a nie do obrazka". Niektórzy czasem jakby tego nie zauważali...

EDIT: Ostatnio nieco zaskoczyła mnie ta wiadomość:

http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=19c13
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-03-06, 08:50   

Jeśli zdarza się mi modlić, powiedzmy raz na 4 miesiące, to modlę się do lekko "splagiatowanego" wyobrażenia Wszechmogącego z "Dragonballa" - istoty o zielonej skórze, przypominającej skrzyżowanie człowieka i kameleona.

A teraz czas na kolejne przykazanie.

2. " Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga swego nadaremno."

Często używa się imienia Jezusa i Maryi, a także zwrotu "O boże", tak jak przecinka, naprzemian ze słowami typu "kurwa". Co ciekawe, w normalnej, prywatnej rozmowie dwóch lub kilku ludzi o podobnym poziomie kultury to nie razi, bo nikt akurat w tym przypadku nie ma zamiaru obrazić Boga. Taka po prostu przyjęła się w określonych kręgach społecznych norma wysławiania się. Z pewnością nie jest to dobre, ale jest to grzech z gatunku "niezupełnie świadomych". Nie ma bowiem złej intencji, jest za to dość bezmyślne powtarzanie po innych kanonu słowa dosadnego, aczkolwiek niewyszukanego i niskich lotów.
Zresztą, przyjmując przykazanie dosłownie (wzorem Świadków Jehowy), musielibyśmy ograniczyć się tylko do nie wymawiania w błahym kontekście imienia Boga, czyli - Jahwe (do tego musimy dodać różne tłumaczenia tego imienia).
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-03-07, 08:24   

suluben napisał/a:
Jeśli zdarza się mi modlić, powiedzmy raz na 4 miesiące, to modlę się do lekko "splagiatowanego" wyobrażenia Wszechmogącego z "Dragonballa" - istoty o zielonej skórze, przypominającej skrzyżowanie człowieka i kameleona.

A teraz czas na kolejne przykazanie.

2. " Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga swego nadaremno."

Często używa się imienia Jezusa i Maryi, a także zwrotu "O boże", tak jak przecinka, naprzemian ze słowami typu "kurwa". Co ciekawe, w normalnej, prywatnej rozmowie dwóch lub kilku ludzi o podobnym poziomie kultury to nie razi, bo nikt akurat w tym przypadku nie ma zamiaru obrazić Boga. Taka po prostu przyjęła się w określonych kręgach społecznych norma wysławiania się. Z pewnością nie jest to dobre, ale jest to grzech z gatunku "niezupełnie świadomych". Nie ma bowiem złej intencji, jest za to dość bezmyślne powtarzanie po innych kanonu słowa dosadnego, aczkolwiek niewyszukanego i niskich lotów.
Zresztą, przyjmując przykazanie dosłownie (wzorem Świadków Jehowy), musielibyśmy ograniczyć się tylko do nie wymawiania w błahym kontekście imienia Boga, czyli - Jahwe (do tego musimy dodać różne tłumaczenia tego imienia).


rozumiem, kiedyś mi się zdarzało częściej popełniać ten grzech powszedni, teraz już rzadziej, bo staram się mówić bez przerywników, czy to nadużywania imienia Boga, czy to przekleństw :-)
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-03-10, 12:32   

Płetwa napisał/a:
(...) W takim np. Rawiczu (przedstawicielu jednego z setek wielkopolskich miasteczek ), gdzie zawsze wygrywa SLD i czerwoni mają ogromną większość, kościoły są pełniejsze, niż gdziekolwiek widziałem. (...)


Niektórzy komuniści uskuteczniają teorię, że Jezus był pierwszym wybitnym socjalistą... Może przez to tak masowo chodzą :)
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-03-11, 22:34   

suluben napisał/a:
Płetwa napisał/a:
(...) W takim np. Rawiczu (przedstawicielu jednego z setek wielkopolskich miasteczek ), gdzie zawsze wygrywa SLD i czerwoni mają ogromną większość, kościoły są pełniejsze, niż gdziekolwiek widziałem. (...)


Niektórzy komuniści uskuteczniają teorię, że Jezus był pierwszym wybitnym socjalistą... Może przez to tak masowo chodzą :)


ten wątek pojawia się nawet na co niektórych uczelnianych seminariach...
Ostatnio zmieniony przez Vika 2010-03-13, 11:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-03-13, 09:33   

Czas na trzecie przykazanie (za tydzień czwarte):


3. " Będziesz dzień święty święcił. "

Ktoś chodziłby do kościoła, ale nie chodzi, albowiem cierpi na agorafobię (m.in. lęk przed tłumem i przebywaniem w miejscach publicznych), która to choroba sprawia, że nie jest w stanie wytrzymać w kościele podczas niedzielnych Mszy, które jak dobrze wiemy, są w naszym kraju, mniej lub bardziej, tłoczne (to wszystko wina komunistów, którzy tak licznie zaludniają świątynie!).
Nasz delikwent nie chodzi więc do Kościoła, rozumianego jako grupy ludzi zgromadzonych w poświęconym budynku, gdzie odbywa się ceremoniał, zgodnie z obowiązującym rytuałem.
Czy istnieje zatem możliwość pełnego uświęcenia dnia świętego za pomocą półśrodków, takich jak np. samotna modlitwa w domu, czy też wysłuchanie w skupieniu Mszy za pośrednictwem radia?
Jeśli weźmiemy pod uwagę, że najważniejsza jest istota "głębokiego przeżywania", to można założyć, że osoba, z pewnych ważnych przyczyn, świętująca Dzień Święty poza budynkiem Kościoła, jest "lepszym" wiernym, niż osoba przebywająca w kościele "na pokaz".
Jednakże, trzeba także zaznaczyć, iż powodem nieobecności w Kościele nie powinno być zwykłe lenistwo, które notabene należy do 7 grzechów głównych.
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-03-13, 12:04   

suluben napisał/a:
Czas na trzecie przykazanie (za tydzień czwarte):


3. " Będziesz dzień święty święcił. "

Ktoś chodziłby do kościoła, ale nie chodzi, albowiem cierpi na agorafobię (m.in. lęk przed tłumem i przebywaniem w miejscach publicznych), która to choroba sprawia, że nie jest w stanie wytrzymać w kościele podczas niedzielnych Mszy, które jak dobrze wiemy, są w naszym kraju, mniej lub bardziej, tłoczne (to wszystko wina komunistów, którzy tak licznie zaludniają świątynie!).
Nasz delikwent nie chodzi więc do Kościoła, rozumianego jako grupy ludzi zgromadzonych w poświęconym budynku, gdzie odbywa się ceremoniał, zgodnie z obowiązującym rytuałem.
Czy istnieje zatem możliwość pełnego uświęcenia dnia świętego za pomocą półśrodków, takich jak np. samotna modlitwa w domu, czy też wysłuchanie w skupieniu Mszy za pośrednictwem radia?
Jeśli weźmiemy pod uwagę, że najważniejsza jest istota "głębokiego przeżywania", to można założyć, że osoba, z pewnych ważnych przyczyn, świętująca Dzień Święty poza budynkiem Kościoła, jest "lepszym" wiernym, niż osoba przebywająca w kościele "na pokaz".
Jednakże, trzeba także zaznaczyć, iż powodem nieobecności w Kościele nie powinno być zwykłe lenistwo, które notabene należy do 7 grzechów głównych.


Jak przychodzę do Kościoła w moim rodzinnym mieście to mam wrażenie, że dużo osób się gapi na mnie i ogólnie część ludzi przychodzi tam nie tyle po to, by się pomodlić, ale raczej, by pogapić się na innych :-( pogapić a potem obgadywać
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-03-15, 00:03   

Osobiście lubię msze o 21.00 u Dominikanów za przede wszystkim mądre kazania.
 
 
debil
Starszy chorąży

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 30 Kwi 2007
Posty: 250
Wysłany: 2010-03-15, 03:33   

Ja byłem niegdyś zwolennikiem mszy u Dominikanów o 19.00.w tym kazań ojca Góry, no ale sponsorowanie ojca Jana przez doktora Jana jest potwierdzeniem najbardziej antyklerykalnych schematów anarchistów:)

A a propos lustracji w Kościele to polecam jak zwykle niezwykle ugrzecznione stanowisko kolegi Klaudiusza Wesołka:

http://www.youtube.com/watch?v=9b8uuiosydc
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-03-16, 19:20   

Chodzi się do Boga. Ja lubię po prostu ich kazania. Będąc na spływie z QUADRYGĄ - Duszpasterstwem Szkół Średnich, prowadzonym przez Dominikanów, dowiedziałem się o dużym podziale w klasztorze na zwolenników O.Góry i jego przeciwników. On jest tam nawet ważniejszy od przeora, ewenement - jedyny zakonnik, który jest tak długo w jednym klasztorze. "Kury niosącej złote jaja się nie usuwa" - tak usłyszałem od pewnego Dominikanina. Człowiek, który tak go krytykował okazał się podrywaczem lasek z duszpasterstwa, nieskromnym, niewychowanym i ....w końcu wyrzuconym z klasztoru. Taki przykry przypadek. Młodzież w tym duszpasterstwie - z zamożnych rodzin, z Sołacza, więc tak mi sie też z burżujami trochę kojarzyło. Za mocno wydumani i patrzacy z góry. Czyżby Zakon o takich zabiegał?
Kulczyk o ile mi wiadomo uczęszcza do kościoła obok Wzgórza Przemysława i tam dużo kasy daje.
Pomimo, że przed spływem miałem lepsze zdanie o Dominikanach, tak jednak w moim przekonaniu to wszystko to jest mały procent a ciekawe msze, podejście do ludzkich problemów imponują bo ten Zakon to nie jeden zakonnik.
 
 
debil
Starszy chorąży

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 30 Kwi 2007
Posty: 250
Wysłany: 2010-03-17, 01:17   

Ja też kazania ojca Góry i nie tylko oceniam pozytywnie, są naprawdę głębokie i na poziomie przerastającym poznański establishment. W latach 80. też dominikanie odgrywali pozytywną rolę. Ale co do Kulczyka, to prawda - jak najoficjalniej i to olbrzymimi kwotami sponsoruje Lednicę:

http://www.fund.pl/aktual...lednica_kai.php

podobnie jak klasztor jasnogórski, za co go konfratrem zrobili:

http://wyborcza.pl/1,76842,3953818.html

Kolegę Kulczyka Władimira Ałganowa też niech zrobią. Jeszcze bogatszy jest:)
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-03-20, 12:29   

Jeśli dziś sobota, to czas na kolejne przykazanie.


4. " Będziesz czcił ojca i matkę swoją."

Gdy mamy normalnych rodziców, naturalne jest, że ich szanujemy (pomijam tymczasowe aberracje w postaci naturalnych konfliktów, wynikających najczęściej z różnicy pokoleń i potrzeb). Co jednak zrobić, gdy ojciec znęca się nad matką i/albo jest też np. członkiem mafii i zabija niewinnych ludzi?
Czy wtedy brak szacunku do ojca jest usprawiedliwiony, jeśli tak, to w jakim stopniu?
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-03-20, 12:49   

Niestety z powodów przedłużającego sie u nas w Rzeczpospolitej systemu pańszczyźnianego (który trwał u nas od kiedy istniała szlachta i chłopi a na dobre skończył się niespełna 100 lat temu), ślepa pokora przed ojcem często jest silniejsza niż zdrowy rozsądek i własne sumienie.
W sumie pytanie retoryczne zadałeś. Brak szacunku do takiego złego ojca jest moim zdaniem bardzo usprawiedliwiony, ponieważ pomagamy wtedy temu człowiekowi - krytykując go, wyzywając itd. Przyzwolenie i szacunek dla takiego tyrana jest pogrążaniem go w tym, co robi.
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-03-27, 16:04   

Jeśli dziś sobota, to czas na mikroanalizę Dekalogu.
Piąte przykazanie już było, więc dajemy po czwartym szóste.

6. " Nie cudzołóż."

Katolik i muzułmanka zakochali się w sobie po uszy, jednak ich rodzice nie wyrażają zgody na ślub. Oni żyją ze sobą kilka lat, "wyklęci" przez rodzinę. W końcu postanawiają współżyć.
Nie czują, że postępują źle, ponieważ ich wzajemna miłość jest tak duża, że jedynym grzechem jaki mogliby sobie potencjalnie zarzucić odnośnie swojego związku, byłby grzech zaniechania w postaci wyrzeczenia się poczucia miłości do drugiej osoby. Jako, że w przypadku prawdziwej miłości, jej duchowe odrzucenie jest niemożliwe, ból duszy związany z tym postępkiem byłby tak duży, że zapewne spowodowałby lawinę innych grzechów.
Żyją więc w stanie związku nieformalnego, ukrytego przed okiem oficjalnych organów państwowych i kościelnych.
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-03-28, 20:33   

haha grzech zaniechania - dobre ;-)
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-03-29, 10:25   

Płetwa napisał/a:
haha grzech zaniechania - dobre ;-)



O nie, to nie jest dobre :)
Grzech zaniechania to jeden z grzechów najbardziej dramatycznych w skutkach.
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-03-29, 12:04   

Na temat tego przykazania była dyskusja na początku i nie chce mi się dyskutować ponownie. Współżycie przed ślubem wg. Kościoła Katolickiego jest grzechem. Koniec i kropka.
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-05-01, 11:04   

Ostatnie soboty nie sprzyjały debacie o przykazaniach, ale dzisiaj wracamy do rytmu.

7. " Nie kradnij."

A gdyby tak wprowadzić system, wzorem niektórych wiosek indiańskich, że własność jest wspólna, to i by kradzieży nie było. Gdzie jedyną zapłatą jest wdzięczność i zadowolenie drugiego człowieka. Utopijne w naszych warunkach cywilizacyjnych, ale jakby nie patrzeć, jak nie ma co kraść, nie ma i kradzieży.
Aby więc w ogóle nie było grzechów, należałoby wprowadzić w życie program "proroka" Kononowicza - "Nie będzie niczego". No, chyba że ktoś dokona skoku wszechczasów, kradnąc nicość.
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-05-06, 20:11   

wiesz, tym 7mym przykazaniem przypomniales mi tekst o. Ziemby - że " z xerowania książek należy się spowiadać"...księdzu to dobrze, bo nie potrzebuje np. xerować nic na studia czy do szkoły, jedyne książki dla niego obowiązkowe to Pismo św., Mszał, Brewiarz i Katechizm Kościoła Katolickiego.
 
 
DjTideey 
Chorąży

Pomógł: 2 razy
Wiek: 31
Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 213
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-05-15, 13:14   

Dobra no to okreslcie wasze zdanie co normalnego katolika rozni od greko katolika...
 
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-05-29, 13:29   

suluben napisał/a:


7. " Nie kradnij."



to dobre przykazanie na nasze polskie warunki...
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-05-29, 18:34   

DjTideey napisał/a:
Dobra no to okreslcie wasze zdanie co normalnego katolika rozni od greko katolika...



Jak na mój gust, greko katolik wierzy w Zeusa :)


Co do analizy przykazań, to przez rozmaite katastrofy ich regularna co sobotnia prezentacja uległa zakłóceniu, jednak wracamy w nurt kontrpropagandy teologicznej, zbliżając się do mikrooceanu podsumowań.

8. " Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu."

Czy jeśli śpiewamy "Legia to stara kurwa", mówimy tym przekazem prawdę czy fałsz?
Obawiam się, że początek tej znanej i lubianej przyśpiewki, przy rozłożeniu Legii na czynniki pojedyncze, jest raczej umiarkowanie fałszywy.
Legia, jako zbiór piłkarzy, trenerów, masażystów, działaczy, kibiców w końcu, to w zdecydowanej większości grupa mężczyzn. Przy całej niechęci do Legii, trudno podejrzewać, że jakiś znaczący procent legionistów to męskie dziwki.
Jednak jeśli skupić się na działalności klubowej, to "legendarne" działanie Legii za komuny, kiedy to ów wojskowy klub podkupywał najlepszych piłkarzy z innych klubów pod pretekstem odbycia służby wojskowej, można nazwać kurewskim.
Podsumowując zagadnienie, kurewskość Legii może być nadmiernym uogólnieniem i być może trzeba by zapytać księdza, czy pośrednie nazywanie Dicksona Choto kurwą, jest fałszywym świadectwem czy nie.
 
 
DjTideey 
Chorąży

Pomógł: 2 razy
Wiek: 31
Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 213
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-05-30, 23:48   

Wolalbym doswiadczona odpowiedz 8-)
 
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-06-01, 21:32   

suluben napisał/a:
DjTideey napisał/a:
Dobra no to okreslcie wasze zdanie co normalnego katolika rozni od greko katolika...



Jak na mój gust, greko katolik wierzy w Zeusa :)


Co do analizy przykazań, to przez rozmaite katastrofy ich regularna co sobotnia prezentacja uległa zakłóceniu, jednak wracamy w nurt kontrpropagandy teologicznej, zbliżając się do mikrooceanu podsumowań.

8. " Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu."

Czy jeśli śpiewamy "Legia to stara kurwa", mówimy tym przekazem prawdę czy fałsz?
Obawiam się, że początek tej znanej i lubianej przyśpiewki, przy rozłożeniu Legii na czynniki pojedyncze, jest raczej umiarkowanie fałszywy.
Legia, jako zbiór piłkarzy, trenerów, masażystów, działaczy, kibiców w końcu, to w zdecydowanej większości grupa mężczyzn. Przy całej niechęci do Legii, trudno podejrzewać, że jakiś znaczący procent legionistów to męskie dziwki.
Jednak jeśli skupić się na działalności klubowej, to "legendarne" działanie Legii za komuny, kiedy to ów wojskowy klub podkupywał najlepszych piłkarzy z innych klubów pod pretekstem odbycia służby wojskowej, można nazwać kurewskim.
Podsumowując zagadnienie, kurewskość Legii może być nadmiernym uogólnieniem i być może trzeba by zapytać księdza, czy pośrednie nazywanie Dicksona Choto kurwą, jest fałszywym świadectwem czy nie.


jeśli sformułowanie "stara kurwa" potraktujemy jako metaforę, to mamy szczery, prawdziwy przekaz :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 25


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową