Strona Główna naszosc.ok1.pl


• FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj • Album • Download

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: suluben
2010-03-19, 19:18
Katolicyzm
Autor Wiadomość
jordan_kiler 
starszy kapral


Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 67
Wysłany: 2010-01-05, 15:09   Katolicyzm

Czy my rzeczywiście jesteśmy krajem katolickim?
Obserwując Polaków chodzących do Kościoła, jakoś nie bardzo chce się mi wierzyć.
Czy nie jest czasem tak, że jesteśmy katolikami na pokaz, a w rzeczywistości nie stosujemy się do reguł jakie narzuca nam wiara katolicka, bo nie jest to dla nas wygodne?
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-01-06, 02:41   

Załóżmy hipotetycznie taką sytuację. Modlisz się gorliwie na Mszy Św, żałujesz za grzechy, idziesz do spowiedzi, wyznajesz mocne postanowienie poprawy. Potem gorliwie się modlisz, kontemplujesz słowa kazania. Czujesz całym sercem i umysłem, że zgadzasz się ze wszystkim, co zostaje powiedziane. Przystępujesz do komunii świętej. Czujesz się wzniośle, bo przyjąłeś Jezusa do serca. Następnie dostajesz błogosławieństwo na cały tydzień, natchniony poczuciem bycia dobrym katolikiem wychodzisz z kościoła....
i
tuż przed domem spotykasz zapłakaną dziewczynę,



która opowiada Ci, że potrzebuje pomocy, bo jej matka miała wczoraj groźny wypadek samochodowy i oczekuje na operację. Ojciec już nie żyje a jej rodzeństwo jest w Japonii. Niestety ta operacja jest bardzo droga. Ona nie wie co zrobić i jest bardzo załamana. Po krótkiej rozmowie zapraszasz ją na kawę do domu, bo jesteś wstrząśnięty, ciekawy, podniecony, czujesz, że powinieneś jej pomóc. Do tego jest mróz (piździ tak jak dzisiaj). Chcesz ją pocieszyć ale ona wciąż płacze. Zauważasz, że jest troszkę pijana (jej oddech dziwnie przypomina Ci sobotnie wieczory w Stajence). Okazuje się nimfomanką (Ty o tym jeszcze nie wiesz), która po chwili proponuje Ci seks w trójkącie z jej koleżanką czarnulką (mężatką, posiadającą dzieci). Wszystko po to, by zebrać pieniądze na operację swojej mamy - tak mówi. Wszystko odbyłoby się w systemie pay per viev na pewnym amerykańskim portalu, Ty byłbyś anonimowy i jeszcze zarobił. Domyślasz się, że operacja, wypadek, i pomysł zarobienia na operację to blef. Na dodatek ona pokazuje Tobie fotografię tej koleżanki (poniżej) i daje do zrozumienia, że chce przed nagraniem trochę poćwiczyć...


Musisz podjąć decyzję.

Co robisz?

a) grzecznie dziękujesz i wypraszasz dziewczynę z domu
b) zgadzasz się na seks z nią
c) zgadzasz się na seks z nią i jej koleżanką
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-01-06, 13:02   

Opcja b i c to jeszcze nie jest grzech śmiertelny.
Poważny grzech byłby, gdybyś złapał hiva i potem celowo zarażał inne dziewczyny.

Poza tym, nie jest tragedią, kiedy popełnimy grzech, gdyż wtedy instytucja spowiedzi i komunii nie miałaby sensu.
Gorsze jest trwanie w grzechu. I tak np. jak idziesz uprawiać tresurę z brunetką i po tym czujesz, że popełniłeś grzech, to już drugi raz nie popełniasz tresury z tą brunetką, tylko z inną, a najlepiej z blondynką albo szatynką. Wtedy nie tkwisz w miejscu, tylko popełniasz "grzech poszukujący" a nie "trwający".

A jak wiadomo, ten się myli, kto nic nie robi, a nic nie robienie to wyjście zdecydowanie nie dobre.
 
 
jordan_kiler 
starszy kapral


Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 67
Wysłany: 2010-01-06, 14:29   

Płetwa napisał/a:


Co robisz?

a) grzecznie dziękujesz i wypraszasz dziewczynę z domu
b) zgadzasz się na seks z nią
c) zgadzasz się na seks z nią i jej koleżanką





Niekoniecznie chodziło mi o przykłady, które podałeś. Obawiam się, że swoim tekstem, nie wiem czy z premedytacją czy przypadkowo, niepotrzebnie zawężasz temat do spraw seksu. Moim zdaniem, rozwiązłość seksualna nie jest największym problemem w Polsce i nie należy poświęcać temu zbyt dużo uwagi. Natomiast, rzeczywiście sytuacja w której kobieta zdradza swojego męża z przypadkowym gościem, a nie z kimś kogo kocha, jest wybitnie niemoralna. Reasumując, zachęcam Ciebie, żebyś pisał też o innych przykładach, w których katolicy nie postępują zgodnie ze swoją wiarą, bo jest ich bardzo dużo, a nie tylko koncentrować się na seksie. Nie bierz tego jednak za krytykę, tylko przyjacielską radę. Ale bardzo dobrze, że odpowiedziałeś na mój tekst i mam nadzieję, że to zachęci też innych do wzięcia udziału w dyskusji na przedstawiony przez mnie problem.
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-01-06, 14:53   

nic nie jest przypadkowo ;)
nie odpowiedziałeś mi na pytanie, nie unikaj go tylko odpowiedz
a, b, czy c ?
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-01-06, 15:04   

suluben napisał/a:
Opcja b i c to jeszcze nie jest grzech śmiertelny.
Poważny grzech byłby, gdybyś złapał hiva i potem celowo zarażał inne dziewczyny.

Poza tym, nie jest tragedią, kiedy popełnimy grzech, gdyż wtedy instytucja spowiedzi i komunii nie miałaby sensu.
Gorsze jest trwanie w grzechu. I tak np. jak idziesz uprawiać tresurę z brunetką i po tym czujesz, że popełniłeś grzech, to już drugi raz nie popełniasz tresury z tą brunetką, tylko z inną, a najlepiej z blondynką albo szatynką. Wtedy nie tkwisz w miejscu, tylko popełniasz "grzech poszukujący" a nie "trwający".

A jak wiadomo, ten się myli, kto nic nie robi, a nic nie robienie to wyjście zdecydowanie nie dobre.


cieszę się, że tak napisałeś bo idealnie odzwierciedla to podejście do katolickiej wiary Polaków. Można moralizować, oceniać innych pouczać ale samemu czynić grzechy bo przecież za chwilkę jest spowiedź i wszystko będzie cacy. Cudzołożenie nie jest poważnym grzechem - to też ciekawa odmiana hipokryzji.
 
 
jordan_kiler 
starszy kapral


Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 67
Wysłany: 2010-01-06, 15:07   

Pytania są tendencyjne.
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-01-06, 15:10   

Wybieram odpowiedź d (czyli "Niegrzecznie dziękuję, wysyłając nieszczęsne dziewczę na posiedzenie plenum centralnego SLD, aby tam zaznała szczęścia i pocieszenia formalnego").
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-01-06, 21:25   

mialo byc o religii a skonczylo sie na polityce ;-)
obawiam sié, ze na to plenum dotarlaby juz pocieszona :mrgreen:
 
 
zielak 
kandydat na Ninję

Wiek: 32
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 5
Wysłany: 2010-01-06, 21:49   

odmówiłbym jednej i drugiej i poszedł na czarną Fortunkę - ale miałyby miny hehe

a tak na poważnie - ciekawe jak na podobne pytanie odpowiedziałyby
matki Polki ( czyli sytuacja analogiczna, ale faceci potrzebujący pomocy:)
 
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-01-07, 14:13   

Oj Płetwa, Płetwa, seks za pieniądze zdecydowanie nie jest prawicowy, czyli odpada z definicji.
Mieszanie do tego klocków Lego w postaci "dziewczyny potrzebującej pieniędzy na operację" jest lekko dziwaczne. Jeśli rzeczywiście takie dziwactwo spotkałoby mnie, to wypadałoby tylko radykalnie odmówić, albowiem takie propozycje mogą składać tylko cwaniaczki, które chcą naciągnąć porządnego człowieka na kasę i przy okazji obić mu kolano albo i mózg.
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-01-07, 14:54   

jak znam prawicę i wogóle ludzi to nikt nie myśli w takich sytuacjach o polityce a tym bardziej o definicjach :mrgreen:
Zresztą nie chodziło tu wcale o seks za pieniądze - uważniej czytać radzę ze zrozumieniem ;-)
Sytuacje różne się w życiu zdarzają, różni ludzie a najłatwiej wymądrzać się przed monitorem co by się zrobiło i jeszcze uprawiać przy tym demagogię polityczną, która akurat w sprawach miłosno- flirtowo- seksualnych mało ma do powiedzenia ;-)
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-01-07, 15:45   

Tresura jest albo prawicowa albo nie.
Określenie prawicowości jest tutaj bardziej określeniem filozoficznym niż politycznym.

Pisałeś o kręceniu jakiegoś amatorskiego porno z którego miały wyniknąć korzyści finansowe - jakby nie patrzeć, jest to seks (tresura) za pieniądze.
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-01-08, 00:23   

suluben napisał/a:
Tresura jest albo prawicowa albo nie.

tego podziału nie znałem
raczej znam podział na katolicką i niekatolicką
"tresurę"

nie miałem na myśli seksu za kasę w tej wymyślonej sytuacyjce, być może za mało dobitnie to napisałem:
"Domyślasz się, że operacja, wypadek, i pomysł zarobienia na operację to blef."

Moim skromnym zdaniem prawie każdy facet wybrałby b lub c, w Polsce, gdzie 90 i pare % ludzi to katolicy, który głosi, że cudzołóstwo to jeden z grzechów głównych ( tym bardziej, ze tutaj jedna z nich to mężatka). Też pewnie statystyki żonatych od wolnych też by się różniły. Ale to tylko moja hipoteza. Nie ma istotnej różnicy czy lewicowiec czy prawicowiec. Lewicowiec nie będzie może potem się wymądrzał i kreślił demagogiczne hasła a prawicowiec pobiegnie do kościoła a potem innych za to samo będzie krytykował - może taka różnica jest.
Polska to kraj dulszczyzny - na zewnątrz niby wierzących i pobożnych ludzi, niby solidarnych, niby kapitalistyczny, niby z wyraźnym podziałem na prawice i lewice, niby naukowców, niby kulturalny, niby praworządny, niby europejski, niby z obiektywnymi dziennikarzami, niby z budownictwem, niby z pomocą społeczną, niby z możliwościami dla młodych, niby ...niby....niby...
tak samo niby- katolików
nie obrażając tych paru procentów pl populacji
Ostatnio zmieniony przez Płetwa 2010-01-08, 00:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
debil
Starszy chorąży

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 30 Kwi 2007
Posty: 250
Wysłany: 2010-01-08, 00:42   

Krótko i częściowo na temat:
1)Przykazania i katechizm mówią co mówią, taka jest nasza wiara, reformowanie jej z powodu własnych słabości nie ma sensu.
2)Grzesznik to także katolik, co więcej, wszyscy katolicy są grzesznikami. Grzesznik, mówiący, że jest katolikiem, nie jest obłudny. Byłby obłudny, gdyby twierdził, że nie jest grzesznikiem, tylko katolikiem wzorowym. Co nie zmienia faktu, że powinien starać się grzeszyć jak najmniej.
3)Surowe (choć wiele religii ma surowsze) zasady dotyczące seksu w katolicyzmie to jedno. Drugie, to błędne kojarzenie przez jakąś część dzieci kultury masowej katolicyzmu GŁÓWNIE z ze sprawami obyczajowymi. Nawet słowo "grzech" w języku potocznym kojarzy się z seksem (np. "warta grzechu").
To zachwianie proporcji nie mające nic wspólnego z katechizmem. Zwracał na to uwagę śp. ojciec Józef Bocheński, ostatnia osoba którą można by podejrzewać o chęć łagodzenia zakazów. Wzorowo przestrzegający reguł obyczajowych świętoszkowaty katolik pogardzający innymi ludźmi, gnębiący podwładnych czy robiący wielkie przewały kosztem innych, grzeszy ciężej, niż ktoś, kto spał z dziewczynami przed ślubem. Kojarzenie katolicyzmu głównie z zakazami obyczajowymi to efekt kultury masowej i tego, że jej twórcy przeważnie sami ani nie są religijni, ani, choćby jako niewierzący, na religii się nie znają. Pozostało im z czasów podstawówki czy najwyżej liceum infantylne wrażenie, że Kościół to tylko żandarm, co nie każe przelecieć Agnieszki z III B.
4)Katolicyzm na pokaz istnieje - głównie w mniejszych miejscowościach, gdzie warto pokazać się w Kościele, żeby nie plotkowali. W wielkich miastach rzadziej. Natomiast katolicyzm masowy wcale - w większości przypadków - nie jest na pokaz,jest tylko katolicyzmem grzeszników. Ci grzesznicy, gdyby nie utrzymywali kontaktu z Kościołem, grzeszyliby zapewne więcej. Katolicyzm ludowy, na który stawiał Prymas Wyszyński, jest wartością. Choćby dlatego, że tak denerwował zarówno komunistów jaki postkomunistów:)

PS. A propos komunistów demonstrujących katolicyzm, od Joli Kwaśniewskiej po wielu lokalnych wójtów i burmistrzów:

http://hunterb.wrzuta.pl/...szewicy_na_mszy
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-01-08, 00:56   

zgadzam się ze wszystkim co napisałeś, oprócz
Ostatnio zmieniony przez Płetwa 2010-01-08, 02:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-01-08, 02:13   

debil napisał/a:
Krótko i częściowo na temat:

3)... Nawet słowo "grzech" w języku potocznym kojarzy się z seksem (np. "warta grzechu")...

...Pozostało im z czasów podstawówki czy najwyżej liceum infantylne wrażenie, że Kościół to tylko żandarm, co nie każe przelecieć Agnieszki z III B...


Kościół głosi, że w gumce nie wolno i przed ślubem też nie, więc proszę nie bądzmy hipokrytami. Słyszałem wiele razy na kazaniach. Papież zdaje się też mówił w Poznaniu o tym ( to pamietam z czasów liceum) ;-) W takim razie po co to mówili jeśli to jest infantylne? Cudzołożeniem jest seks przed ślubem, a grzechem jeszcze cięższym jest spanie z czyjąś żoną lub mężem. :568: Poświecone są temu aż 2 przykazania: "nie cudzołóż" i "nie pożądaj żony bliźniego swego".
debil napisał/a:
Kojarzenie katolicyzmu głównie z zakazami obyczajowymi to efekt kultury masowej i tego, że jej twórcy przeważnie sami ani nie są religijni, ani, choćby jako niewierzący, na religii się nie znają.

Czyli wychodzi na to, że z ambony głoszony jest katolicyzm masowy ;-)

Nie jestem święty, z ta i ową Penelopą ... ale infantylnie nie boję się powiedzieć - "to jest niekatolickie" bo po prostu jest i nie ma co porównywać tego z oszustwami i malwersacjami baronów komunistycznych.
Tak więc bzykajmy, kochajmy, ruchajmy, uprawiajmy tresurę ( mile widziane uzupełnienia) ale uczciwie przyznając, że te dwa przykazania mamy gdzieś w..(tu uzupełnienia na własne Rydzyko)

a nie mając się nadal za wielkiego katolika - trochę pokory trzeba mieć

debil napisał/a:
,..4)Katolicyzm na pokaz istnieje - głównie w mniejszych miejscowościach, gdzie warto pokazać się w Kościele, żeby nie plotkowali. W wielkich miastach rzadziej.

Racja!
Polska do dziś jest krajem, w którym największy procent ludności z całej Europy mieszka na wsi i w małych miasteczkach. Wciaż pokutuje tutaj dużo późniejsze niż w krajach Europy Zach. odrzucenie pańszczyzny. Stało się to dopiero niespełna 150 lat temu !!! W zaborze rosyjskim i austriackim utrzymywały się liczne pozostałości stosunków feudalnych, tj. servituty i różne formy ukrytej panszczyzny. W wielu rodzinach pozostał patriarchat. (Notabene to wszystko działo się za przyzwoleniem Kosciola katolickiego)
W zachodnich krajach miasta zaczęły rozwijać się o wiele wcześniej i dużo szybciej, powstawał przemysł, rowinęły się usługi a co za tym idzie mieszczaństwo. Mieszczanstwo czyli nauka, specjalizacja, racjonalizm, otwartośc, tolerancja, samokrytyka, demokracja i zwalczanie hipokryzji i dulszczyzny.

Inna sprawa to reformacja, której w Polsce zabrakło. Kraje protestanckie wykazują większą prostotę, skromność, która nakazuje im wiara, dzięki temu łatwiej im było zbudować zdrową demokrację, wykształcić zdrowe mechanizmy . W tym czasie w katolickich krajach zloto przewalało sie na oltarzach, modlono sie po lacinie, a lud cierpial biedę i wyzysk. Hodowano hipokryzję, także niekiedy w rodzinach, gdzie patriarchat nakazywal slepe posluszenstwo ojcu. Rodzilo to wiele patologii, jakie widac w "Chłopach" Żeromskiego.
Dzisiejsi Polacy nawet w dużych miastach - to potomkowie chłopów po ojcu a najwyzej po dziadku. Mieszczanie z 3 czy 4 pokolenia stanowią nikły procent. Stąd pokutujące w Polsce echa niedawnego systemu feudalnego, z wybaczaniem facetom więcej niż kobietom, samoprzyznawaniem premii prezesom upadających zakładów przy przyzwoleniu pracownikow, kumoterstwo i ciche przyzwolenie na to itd. itd, Takich nawyków nie ma w krajach protestanckich.

Na marginesie...zastanawiam się, czy mentalnosc poznanska (PŃ-stolica rolniczej krainy o malym zurbanizowaniu)i to, co w niej najbardziej denerwuje, czyli przyzwolenie na cala rzesze afer poczawszy od Paetza, gdzie "autorytety" Poznania podpisywaly list w jego obronie, później odprawiał mszę na 50 rocznicę Czerwca 56` i ludzie spokojnie to przyjęli) po sprawe Kulczykparku, gdzie do dzisiaj wiekszosc poznaniakow tlumaczy magnata niczym chlopstwo swojego ciemiezyciela panicza, sciagajacego panszczyznę w podziwie, bo jak napisał Szociol z Poznania: "sukcesów się nie sądzi". Wstyd... niby Pogoń śledzie ale z Poznania też wiochą i megahipokryzją jedzie. Tylko tu jest takie przyzwolenie na tyle afer! To też temat na inny wątek - wart jest poruszenia. Dziwne, ze na tym forum nie ma wątku dot. Poznania... :?:

Na drugim biegunie od kościołów protestanckich, znajduje się kościół prawosławny, gdzie do dzisiaj króluje przepych, mafiosi to najbliżsi spoufaleni z popami a mentalnosc ruskich...coż to temat na inny watek ale nie przypadkiem jest tam najwięcej Mercedesów na świecie a głębokie różnice społeczne i kult siły to codzienność. Przez to nie będzie tam nigdy demokracji, ze nie ma zdrowego Kościoła.

I jeszcze na koniec coś z praktyki.
Gdy byłem na emigracji w Szkocji, zauważyłem, że ludzie nie chodzą do kościoła z takich pobudek jak tu w Polsce - tam chodzi ich mniej, za to Ci co chodzą, to z prawdziwej wiary. Hipokryzji nie widać, co przekłada się na inne sfery życia społecznego. Ludzie są autentycznie lepsi dla siebie na co dzień, zajmują się pracą i udoskonalaniem siebie i otoczenia, telewizja nie katuje ich martyrologią ani durnymi dyskusjami polityków, szanują się; Ci co się dorobią nie obnoszą się z tym tak jak tu, nie wywyższają nad innych , każdy ma równe szanse by żyć na poziomie. Panuje uczciwy liberalizm. Nie ma tej wiochy co u nas...

Pewnie. że ostatnimi czasy winna jest komuna i rzeź inteligencji...
Winna jest historia naszego kraju, a raczej nasi dziadowie, najpierw buta i pijaństwo szlachty , ogromne zacofanie wsi, system feudalny i późniejsze liczne wojny, zabory, które hamowały reformy m.in Casanovy wschodu, słowiańskiego don Juana, płomyczka na kobiecych łonach, zmysłowego kochanka i dżentelmena, po chłopsku "ruchacza" (mile widziane uzupełnienia) ale nie hipokryty ;-) wielkiego księcia litewskiego, naszego ostatniego króla, Stanisława Augusta Poniatowskiego

Apropo pkt 1) jestem zdania, że księża powinni mieć rodziny, móc mieć żonę, dziewczynę. Biologia jest silniejsza od woli, hormony pulsują, po za tym duża częśc z tych ludzi jest autentycznie samotna. Jest to przepis archaiczny i chyba przez nielicznych księży nie łamany.
 
 
debil
Starszy chorąży

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 30 Kwi 2007
Posty: 250
Wysłany: 2010-01-09, 00:52   

Płetwa napisał/a:
Kościół głosi, że w gumce nie wolno i przed ślubem też nie, więc proszę nie bądzmy hipokrytami


Płetwa napisał/a:
grzechem jeszcze cięższym jest spanie z czyjąś żoną lub mężem


Zgoda, to oczywiste. Infantylne jest natomiast czynienie z tego istoty wiary katolickiej, a tym bardziej JEDYNEGO, z czym się ona kojarzy. Miewają do tego skłonność zarówno niektóre dewotki jak i niedokształceni antyklerykałowie.
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-01-09, 14:43   

Nikt tu nie mówi, że JEDYNIE na obyczajowych sprawach opiera się katolicyzm. Wybrałem taką sytuacyjkę, jako przykładową aby sprowokować odpowiedzi, tak na pierwszy ogień.
Krytykanctwo - taka metoda może się nie podobać. U niektórych wzbudza różne podejrzenia np. o antyklerykalizm, dewiacje seksualne.

Ksiądz Isakowicz Zalewski wie, że aby uzdrowić sytuację trzeba najgorszą prawdę powiedzieć, krytykować i wytykać. Dla dobra katolików.

Polski katolicyzm obarczony jest ogromną hipokryzją, zakłamaniem i brakiem pokory wobec samego siebie.
Kościół w Polsce dużo mógłby się uczyć od protestantów w tej materii. Mógłby się też zlustrować ale... nie chce. "Prawda nas wyzwoli.." ?

Jordan zapytał jaki jest katolicyzm w Polsce - możemy iść dalej i rozwijać dyskusję według schematu przykazań. :idea: Proponuję następne "nie zabijaj". Jak to się ma do chęci wprowadzenia przez niektórych katolików kary śmierci w Polsce?
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-01-14, 23:18   

Fragment szykującego się dłuższego tekstu:

5. " Nie zabijaj."

Czy przykazanie odnosi się także do wojny? Czy zabicie w samoobronie jest niedopuszczalne?
Tu z minimalną pomocą przychodzi różnica w tłumaczeniu przykazania. W jednym jest "Nie zabijaj", w drugim "Nie morduj". To zasadnicza różnica. Mordercy nic nie usprawiedliwia. Morderstwo to przemyślane zabicie z premedytacją niewinnego człowieka, często jeszcze z pokaźną dozą sadyzmu.
Zabójstwo z kolei może być nieumyślne, nieświadome, czy jak wcześniej zostało zaznaczone - w obronie własnej.
Czy zatem, z katolickiego punktu widzenia, instytucja kary śmierci sankcjonowana przez państwo, jest dopuszczalna?
Cóż, sprawa jest wybitnie dyskusyjna i każdy argument ma tu swoje racje, tak jak w Biblii: od starotestamentowego "Oko za oko, ząb za ząb" do przykazania Jezusa: "Miłujcie nieprzyjaciół swoich".
 
 
debil
Starszy chorąży

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 30 Kwi 2007
Posty: 250
Wysłany: 2010-01-16, 01:07   

Płetwa napisał/a:
Mógłby się też zlustrować ale... nie chce. "Prawda nas wyzwoli.." ?


Pełna zgoda.

Płetwa napisał/a:
Kościół w Polsce dużo mógłby się uczyć od protestantów w tej materii.


Zależy czego. Kościoły protestanckie w wielu krajach pustoszeją, a u nas są pełne.
Płetwa napisał/a:
Jak to się ma do chęci wprowadzenia przez niektórych katolików kary śmierci w Polsce?

Kościół przez długi czas akceptował karę śmierci. Do dziś akceptuje zabijanie w szczególnych sytuacjach np. gdy jeśli tego nie zrobisz, psychopata zamorduje bliską ci osobę, albo też w wojnie sprawiedliwej, obronnej. Stanowiska te są szeroko opisywane i uzasadniane w tradycji kościelnej, a dla katolika źródłem wiary jest zarówno OBJAWIENIE jak i TRADYCJA. Źródłem tej drugiej jest zgodnie z tą wiarą takżebóg, działający poprzez ludzi.
 
 
Płetwa 
Kapitan


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 637
Skąd: POZnan*hałHał
Wysłany: 2010-01-16, 01:27   

debil napisał/a:


Płetwa napisał/a:
Kościół w Polsce dużo mógłby się uczyć od protestantów w tej materii.

Zależy czego. Kościoły protestanckie w wielu krajach pustoszeją, a u nas są pełne.


U nas są pełne ale kogo tak naprawdę? W takim np. Rawiczu (przedstawicielu jednego z setek wielkopolskich miasteczek ), gdzie zawsze wygrywa SLD i czerwoni mają ogromną większość, kościoły są pełniejsze, niż gdziekolwiek widziałem. Na każdej mszy, czy to rano, w południe, czy wieczorem, w dwóch dużych kościołach jest pełno ludzi. Gro z nich chodzi z ...nudy bo nie ma innych atrakcji w takim miasteczku, przyzwyczajenia oraz strachu (przed rodzicami, księdzem, sąsiadami) albo dla...zdobycia pieniędzy.

Tak wogóle to brakuje na tym forum księdza bądź innego uczonego w wierze.
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-02-15, 19:11   

Płetwa napisał/a:
debil napisał/a:


Płetwa napisał/a:
Kościół w Polsce dużo mógłby się uczyć od protestantów w tej materii.

Zależy czego. Kościoły protestanckie w wielu krajach pustoszeją, a u nas są pełne.


U nas są pełne ale kogo tak naprawdę? W takim np. Rawiczu (przedstawicielu jednego z setek wielkopolskich miasteczek ), gdzie zawsze wygrywa SLD i czerwoni mają ogromną większość, kościoły są pełniejsze, niż gdziekolwiek widziałem. Na każdej mszy, czy to rano, w południe, czy wieczorem, w dwóch dużych kościołach jest pełno ludzi. Gro z nich chodzi z ...nudy bo nie ma innych atrakcji w takim miasteczku, przyzwyczajenia oraz strachu (przed rodzicami, księdzem, sąsiadami) albo dla...zdobycia pieniędzy.

Tak wogóle to brakuje na tym forum księdza bądź innego uczonego w wierze.



Tak jest nie tylko w Rawiczu, ale i w innych miastach wielkopolski podobnej wielkości. wiem, że to załamka, ale taka jest prawda niestety. Mnie w Kościele denerwuje np. styl kazań niektórych księżych, zachowania podczas spowiedzi (konkretną poradę, jak czemu zaradzić, dostałam li i jedynie 3-4 razy w życiu a patrząc, jak często się spowiadałam, to mało, na ogół straszenie było albo jakieś suchary a czasem mialam ewidentnie wrazenie, że ksiądz ma w nosie co mowię i nawet za uważnie nie słucha), nachalne nakłanianie do udziału w duszpasterstwie akademickim (w tym przoduje proboszcz konkatedry z mojego rodzinnego, średniej wielkości południowowielkopolskiego miasta), zachłanność na tereny i budynki do "odzyskania" - np. afera o 8-me liceum w Poznaniu, późniejsze przystepowanie mlodzieży do bierzmowania - wtedy akurat, jak do egzaminu gimnazjalnego trzeba sie uczyć, niski poziom katechezy, ciągłe rozliczanie świeckich ze wszystkiego, a zamiatanie pod dywan problemow takich jak molestowanie czy nieślubne dzieci ksiezy i ich kochanki, na ktore mają łożyć...parafianie (?!), ataki na Isakowicza - próbowano go przecież zaszczuć i zastraszyć. Nie jestem już tak religijna, jak kiedyś, z jednych grzechów staram się poprawić, z innych nie za bardzo. Formalnie nadal przynależę do Kościoła i nie zamierzam złożyć apostazji, choć niektorzy mogą uwazac, iż mam ciągoty nieco heretyckie ;-) czy zdecyduje się kiedyś na slub w kosciele z mezczyzną - nie wiem, to bedzie czesciowo od niego zalezalo. To na razie tyle moich luznych refleksji w tym temacie. Generalnie w dużym mierze zgodziłabym sie z użytkownikiem o nicku debil. Jak coś mi się jeszcze nasunie, to napiszę. Pozdrawiam.
 
 
suluben 
Ojciec Generał Administrator


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 1177
Skąd: Śmiałengo Rio De
Wysłany: 2010-02-17, 13:15   

Vika napisał/a:
(...) Mnie w Kościele denerwuje np. styl kazań niektórych księżych, zachowania podczas spowiedzi (konkretną poradę, jak czemu zaradzić, dostałam li i jedynie 3-4 razy w życiu a patrząc, jak często się spowiadałam, to mało, na ogół straszenie było albo jakieś suchary (...)



Pamiętam, jak kiedyś dostałem pokutę, że przez miesiąc mam nosić koronę cierniową. W sumie za bardzo się nie przeraziłem, bo wypełnienie pokuty to tylko moja wola, a z drugiej strony, być może noszenie takiej korony przez pewien czas by się przydało (coś jak bardziej radykalna forma akupunktury).
Ksiądz to rodzaj urzędnika, tyle że w zasadniczej części od spraw nieprzyziemnych. Są lepsi, gorsi, można na nich narzekać, ale są konieczni, by panował jakiś minimalny ład i następowało przekazywanie następnym pokoleniom tradycji wiary (jakość tego przekazu zależy od charyzmatu poszczególnych księży, ale tak naprawdę najistotniejsze są pewne zasadnicze tezy Pisma Świętego).
 
 
Vika 
Kapitan


Pomogła: 2 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 651
Skąd: Ostrów-Poznań Dębiec
Wysłany: 2010-02-17, 13:42   

wiem, wiem, że księża muszą istnieć, tylko chodzi mi o to, żeby byli z prawdziwego powołania
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 25


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową