naszosc.ok1.pl

Filmy indyjskie i o Indiach - Slumdog. Milioner z ulicy

suluben - 2010-02-17, 10:20
Temat postu: Slumdog. Milioner z ulicy
Dźwiękoobraz ów przypomina perypetie pewnego działacza Naszości, który w krótkim czasie chciał zarobić/wygrać wielką sumę papierów wartościowych, zwanych pieniędzmi.
Aczkolwiek tytułowy Slumdog idzie dalej - pieniądze pieniędzmi, ale najważniejsze okazują się uczucia wyższe, typu zainteresowanie półmetrowymi włosami.
Film ma powłokę bajkową, a bajki wiadomo z reguły jak się kończą. Tym niemniej, po drodze mamy cały hektar wydarzeń dramatycznych a z drugiej strony czasami zabawnych i ostro satyrycznych. Wbrew pozorom, film nie wydaje się być promocją teleturniejowych "Milionerów" - bardziej niż możliwość wygranej przebija się tutaj tandeta i obłuda tego typu programów, a prowadzący teleturniej to skończona szuja.
Film kończy się tańcem pomiędzy pociągami - tańczmy więc pod mostem między kolejami, bacząc jednak uważnie, aby nie wchodzić na tory.

Vika - 2010-02-17, 14:00
Temat postu: Re: Slumdog. Milioner z ulicy
suluben napisał/a:
Dźwiękoobraz ów przypomina perypetie pewnego działacza Naszości, który w krótkim czasie chciał zarobić/wygrać wielką sumę papierów wartościowych, zwanych pieniędzmi.
Aczkolwiek tytułowy Slumdog idzie dalej - pieniądze pieniędzmi, ale najważniejsze okazują się uczucia wyższe, typu zainteresowanie półmetrowymi włosami.
Film ma powłokę bajkową, a bajki wiadomo z reguły jak się kończą. Tym niemniej, po drodze mamy cały hektar wydarzeń dramatycznych a z drugiej strony czasami zabawnych i ostro satyrycznych. Wbrew pozorom, film nie wydaje się być promocją teleturniejowych "Milionerów" - bardziej niż możliwość wygranej przebija się tutaj tandeta i obłuda tego typu programów, a prowadzący teleturniej to skończona szuja.
Film kończy się tańcem pomiędzy pociągami - tańczmy więc pod mostem między kolejami, bacząc jednak uważnie, aby nie wchodzić na tory.


Najbardziej podoba mi się to "zainteresowanie półmetrowymi włosami" :-) to znaczy, że mną też by się zainteresował - yuppie :-)

Płetwa - 2010-02-17, 19:23

o zainteresowanie "włosami" nie musisz się tu martwić ;-)
po ostatniej ilości wpisów ( normalnie półmartwego forum) można być tego pewnym :mrgreen:

suluben - 2010-02-17, 20:03

Płetwa napisał/a:
(...) normalnie półmartwego forum(...) :mrgreen:


Nie półmartwego, ale elitarnego :)

Vika - 2010-02-17, 21:49

no tak dołączyłam do elity i bardzo się z tego cieszę :-) będę robić wszystko, by utrzymać zainteresowanie moją osobą ;-)
Płetwa - 2010-02-18, 02:01

W Naszości jest tak, że im bardziej ktoś jest martwy - tym bardziej elitarny. I tak dla przykładu, gdy ktoś mało się udziela na forum - jest już elitarny, zaś ten, kogo wogóle tutaj nie ma - jest mega-elitarny. Elitą elit są Ci, którzy nie mają Internetu, nad nimi Ci, którzy nie mają komputera itd. Extremum i niedoścignionym wzorem są Ci, którzy jeszcze się nie narodzili, w ten sposób nie ujawniając swojego bytu. ;-)
Vika - 2010-02-18, 10:33

Płetwa napisał/a:
W Naszości jest tak, że im bardziej ktoś jest martwy - tym bardziej elitarny. I tak dla przykładu, gdy ktoś mało się udziela na forum - jest już elitarny, zaś ten, kogo wogóle tutaj nie ma - jest mega-elitarny. Elitą elit są Ci, którzy nie mają Internetu, nad nimi Ci, którzy nie mają komputera itd. Extremum i niedoścignionym wzorem są Ci, którzy jeszcze się nie narodzili, w ten sposób nie ujawniając swojego bytu. ;-)


aha czyli potencjalnie moje nienarodzone dzieci, które jednak chcę mieć w przyszłości :mrgreen:

Płetwa - 2010-02-19, 00:01

kobieta jak zwykle sprowadzi wszystko do macierzyństwa ;-)
suluben - 2010-02-19, 10:18

Aby trzymać się tematu, warto wspomnieć, że przyrost naturalny w Indiach wynosi 1,58%. Hindusów łącznie mamy zaś 1 147 995 898 (dane za przewodnikiem Pascal - ciekawe zresztą, jaki jest sens podawania tak precyzyjnej liczby, kiedy praktycznie co sekundę jej wartość się dezaktualizuje).
Płetwa - 2010-02-19, 10:55

Tak to już jest, że im biedniejszy kraj - tym większy przyrost naturalny. Ciekawe, że do garnka nie ma co włożyć, na głowę kapie, robale łaża po podłodze ale potencja i chęć do rozmnażania jest. Tymczasem w np. takiej Norwegii ludzie na skórzanych kanapach, z ogrzewaniem podłogowym, przy kominku wolą mieć jedno dziecko lub wcale. Jedni nieodpowiedzialni a drudzy to jakieś samoluby a może to sprawka... kamasutry ;-) ?
Vika - 2010-02-19, 13:21

Płetwa napisał/a:
Tak to już jest, że im biedniejszy kraj - tym większy przyrost naturalny. Ciekawe, że do garnka nie ma co włożyć, na głowę kapie, robale łaża po podłodze ale potencja i chęć do rozmnażania jest. Tymczasem w np. takiej Norwegii ludzie na skórzanych kanapach, z ogrzewaniem podłogowym, przy kominku wolą mieć jedno dziecko lub wcale. Jedni nieodpowiedzialni a drudzy to jakieś samoluby a może to sprawka... kamasutry ;-) ?


hmmm z tego, co wiem, chodzi o to, że w takich biedniejszych krajach ludzie nieraz uważają, że dzieci to skarb, im więcej ich, tym lepiej, bo będą pracowac na dorosłych jak Ci się zestarzeją i będą im pomagać.

suluben - 2010-04-30, 09:59

Vika napisał/a:
(...) chodzi o to, że w takich biedniejszych krajach ludzie nieraz uważają, że dzieci to skarb(...)



Niektórzy biorą to dosłownie. W "Slumdogu" jest przykład mafii żebraczej, która wypala dzieciom oczy, aby te były bardziej skuteczne (wzruszające dla przechodniów) przy żebraniu na chodnikach pod murem.


Powered by phpBB modified by GreyBlue © 2003 phpBB Group